Kiedy odjeżdżał, Półtawska zapytała, jakie przyjmie imię. „Jak to jakie, Jan Paweł II, przecież to logiczne” – odpowiedział za niego jej mąż. On sam milczał.
Kiedy odjeżdżał, Półtawska zapytała, jakie przyjmie imię. „Jak to jakie, Jan Paweł II, przecież to logiczne” – odpowiedział za niego jej mąż. On sam milczał.